26.05.2015

jak promyki!

Witam!
Co tam u Was słychać? Ten tydzień zaczął się jakoś tak ponuro, pomimo tego, że mój weekend był bardzo udany. Możliwe, że to przez tą niezdecydowaną, deszczową pogodę i natłok obowiązków wraz z nadejściem nowego tygodnia. Już nie mogę się doczekać piątku, choć tydzień ledwo się zaczął! 

Jak każdy człowiek mam też problemy, o których nie chcę za bardzo tutaj mówić, ale dziś zdecydowałam się o części z nich powiedzieć na moim snapchacie. Dlaczego tam? Ponieważ chciałam się wygadać. Przełamałam się i dzięki temu trochę mi ulżyło. Ogromnie zaskoczyła mnie reakcja wielu czytelników, którzy mnie wysłuchali i wysłali mi mnóstwo wiadomości choć wcale tego nie oczekiwałam. Chcę za to serdecznie podziękować! Moje samopoczucie gwałtownie zaczęło się poprawiać dzięki Waszym miłym słowom wsparcia. To w żaden sposób mnie nie podbudowuje, a motywuje i to bardzo. To również Wy przyczyniacie się do mojego pozytywnego myślenia!  I nawet w ten pochmurny dzień, u mnie pojawiło się sporo promyków słońca-czyli Was :)

snapchat @ankylss

A teraz potrzebuję położyć się, zamknąć oczy i zasnąć. Dobrej nocy! 

25.05.2015

vintage look

Hej, hej!
Zaglądam z postem i zdjęciami mojego niedzielnego stroju! Ubrałam się podobnie jak ostatnim razem, gdy wyskoczyłam na Starówkę (tutaj), czyli moja kolejna odsłona w stylu vintage :)

To było bardzo pogodne i słoneczne popołudnie, a momentami wiał przyjemny wiaterek, który rozwiewał moje włosy i podwiewał mi sukienkę, haha. Nie no, aż tak źle nie było. Zresztą odkąd noszę zwiewne sukienki czy spódniczki nauczyłam sobie radzić z takimi drobnymi problemami. Zwykle zarzucam na siebie przylegający sweterek o długości sukienki, a przez ramię przewieszam torebkę, która ląduje na przodzie mojego uda. Jest to jakieś rozwiązanie. Gorzej bywa z włosami, te nawet przyklapione kapeluszem uciekają na wszystkie strony!






sukienka-sh, kapelusz-H&M, torebka-Pepco, buty-Stradivarius

PS. Później przerobię zdjęcia w inny sposób, tak aby ten widoczny kolor rajstop Wam nie przeszkadzał :)

Do zobaczenia ponownie! :) 

24.05.2015

niedziela na Starym Mieście

Cześć!
Ale nam się udało z dzisiejszą pogodą! Akurat jak planowaliśmy wybrać się na Stare Miasto na zewnątrz zrobiło się ciepło i słonecznie! Trafiliśmy idealnie, przez co spacer po Starym Mieście był znacznie przyjemniejszy. Niemal wszyscy znajomi, którzy nas odwiedzają lub planują odwiedzić, chcą zobaczyć warszawską Starówkę, co mi bardzo odpowiada, bo uwielbiam tam zaglądać :)

Na początku razem z Dawidem i naszymi gośćmi wybraliśmy się na Plac Zamkowy. To właściwie punkt obowiązkowy wypadu na Stare Miasto. Za każdym razem, gdy jestem w tym miejscu nie mogę się napatrzeć na te piękne i kolorowe budynki jakie się tam znajdują i moi goście również!




Następnie przeszliśmy się ulicą Świętojańską w stronę Rynku, a ulicą Piwną wróciliśmy. Dlaczego o tym piszę? A dlatego, że uwielbiam te wszystkie ciekawie wyglądające sklepy czy knajpki! Mają genialny klimat!





Sklepiki czy stragany z pamiątkami nadal mnie do siebie przyciągają. To świetne rozwiązanie dla osoby (np. dla mnie!), która ma zagranicznych znajomych i wysyła im różne upominki z miasta w jakim mieszka, w tym przypadku z Warszawy. Swoją drogą magnesy kamieniczek skradły moje serce i chcę jeden z nich mieć w swojej kolekcji! Wszędzie czuję się turystyką, chyba już taka moja natura :)



Oczywiście wybraliśmy się też na Rynek Starego Miasta, po którym chodziliśmy najkrócej. Mieliśmy wstąpić na deser do jednej z kawiarnii, ale nie przyjmowali tam karty płatniczej, co mnie bardzo zaskoczyło! W każdym razie część kamienic na Rynku była zakryta, ale pozostałe to zrekompensowały!





Zdecydowanie spacery po Starówkach danych miast należą do moich ulubionych! 

Mam znacznie więcej zdjęć, które pokażę w kolejnych postach :) 

23.05.2015

najlepiej!

Cześć!
Jak Wam mija weekend? Mam nadzieję, że dobrze, pomimo tej kompletnie niewiosennej pogody. U mnie jest bardzo pozytywnie! Sobotę zaczęłam od wspólnych zakupów z moją mamą, a popołudniu wróciliśmy do Warszawy. W ten weekend mamy u nas gości. Wreszcie odwiedziła nas Martyna ze swoim Dawidem. Już myślałam, że nigdy się tego nie doczekam. Ciągle nie mogliśmy się zgrać z czasem, ale w końcu są u nas :) 


W ostatnim czasie więcej wisimy z Martyną na telefonie niż się spotykamy, więc dlatego cieszę się, że ten weekend spędzimy razem. Godzina czy półtorej rozmowy przez telefon to zdecydowanie nie to samo co spotkanie! Najlepiej jest się zobaczyć i iść na kawę lub na spacer po Starówce!


Do zobaczenia ponownie! 

22.05.2015

na szybko

Hej, hej.
Dzisiejszy dzień minął mi dobrze, ale w ciągłym biegu. Wszystko robiłam na szybko i nie chodzi tu o moją pracę, a o normalne obowiązki, czy nawet zwykłe spakowanie się na krótki wyjazd do rodziców! No właśnie, dziś miałam na spakowanie się całe 2 minuty. Zawsze boję się, że w pośpiechu o czymś zapomnę. Akurat dziś zapomniałam tylko jedej rzeczy, haha. Aktualnie jestem u moich rodziców, jednak tylko do jutra, bo musimy wrócić do stolicy, ale o tym jutro. Teraz marzę o tym, żeby jak najszybciej się położyć i długo pospać, żeby nabrać sił na weekend, bo ten zapowiada się ciekawie! :)

I na koniec zostawiam fotkę, na której widoczny jest mój zwykły strój, składający się z ubrań, jakie zazwyczaj chwytam ''na szybko'' jak gdzieś mi się spieszy. Niestety ostatnio zdarza się to zbyt często.

 instagram @ankyls

Czy chcecie, aby takie ''zwyklaki'' też pojawiały się na blogu w postach dotyczących strojów i nie tylko?

Muszę kończyć, do zobaczenia jutro! :)

21.05.2015

ażurowy koszyczek

Cześć!
Dziś będzie tak nieco domowo. Rano pojawiły się szybkie ujęcia kawy na szafce w sypialni, a teraz pokażę pewien zakup do domu! Kolejny praktyczny dodatek,którego ogromną zaletą jest nie tylko dowolne zastosowanie, ale i wygląd!

Przejdę do rzeczy! Jakiś czas temu kupiłam taki koszyko-pojemnik (jak kto woli). Nie byłoby w nim nic ciekawego, gdyby nie jego piękny ażurowy wzór, który zmusił mnie do tego abym go tutaj koniecznie pokazała!


Obecnie ten ażurowy koszyczek służy mi do trzymania w nim różnych kosmetyków.To totalnie nieprzemyślane zastosowanie, ale z racji tego, że z reguły jestem anty kosmetyczna, bo po prostu nie znam się na kosmetykach to dlatego też wrzuciłam je w jedno miejsce żeby nie były porozrzucane po całym domu czy łazience. I póki co ażurowy koszyk wydaje mi się dobrym sposobem na utrzymanie porządku. A w dodatku tak ładnie się prezentuje!


Lubicie takie domowe akcesoria? :) 


Kupiłam go w tomaszowskim sklepie Dekorator za ok. 11zł.

Ten post miał na celu nie tylko przedstawienie Wam tego ciekawego zakupu, ale także przytoczenie pytania czy chcielibyście żebym zrobiła nowy filmik z zakupami akcesoriów do domu :)? (jak tutaj)

zmagania z senną wiosną

Cześć.
Od początku tego tygodnia miałam wrażenie, że będzie on dość kiepski. I wcale się nie myliłam. Moje samopoczucie kolejny raz psuje pogoda, a raczej... spowalnia. Zmagam się z sennością, żadna kawa na mnie nie działa, ale żeby oszukać podświadomość muszę ją pić. Tegoroczna wiosna jest taka nieco uśpiona, za chmurami i ja czuję się podobnie. No cóż, trzeba to przebrnąć! Oby jak najszybciej się poprawiło!

Miłą odskocznią była wizyta mojej kuzynki, która przyjechała do mnie zaraz po pracy. Zaprosiłam ją na pogaduchy i oczywiście kolejną kawę. Po kilku godzinach wciąż nie mogłyśmy się nagadać, ale w pewnym momencie poczułam, że odpływam i jak się pożegnałyśmy, to po chwili musiałam się położyć.



Wybaczcie mi mój mały zastój w zaglądaniu tutaj. Na pewno jeszcze przez jakiś czas może mi się to zdarzać. Potrzebuję odrobiny czasu na przestawienie się na stary tryb pisania bloga. Cierpliwości kochani! :) 

19.05.2015

łap okazję i podróżuj!

Hej hej!
Często mnie pytacie o moje podróże zagraniczne, padają naprawdę przeróżne pytania na które będę odpowiadać, ale dziś postanowiłam Wam napisać o czymś co idzie w parze z moim podróżowaniem. Mam tu na myśli... Przypadkowe znajdowanie ciekawych i tanich ofert biletów lotniczych:)

Dziś, kiedy zajrzałam na facebooka i przewijałam aktualności nagle ukazał się jeden post, który bardzo mnie zainteresował, a oczy od razu mi się zaświeciły! Właśnie dziś, trwała wielka promocja na stronie linii lotniczych Wizzair. Promocja polega na tym, że kupujemy dwa bilety-dla dwóch osób, a płacimy za jaden! Niestety ja nie wybrałam żadnego lotu. Nie chciałam zbytnio lecieć do krajów w których już byłam, stąd nic nie zarezerwowałam. Po dwóch godzinach spędzonych na stronie Wizzaira mogę Wam powiedzieć, że najtaniej polecicie do Szwecji, Norwegii oraz Paryża. Ceny na tych połączeniach wahają się od 40-100zł w trakcie tej promocji (ale bez obaw, w liniach Ryanair ceny są podobne). Oczywiście z bagażem podręcznym, a do tego tzw. opłaty manipulacyjne. Jeżeli planowaliście jakąś podróż na ten rok to biegiem szukajcie lotów. Wybaczcie, że tak późno o tym piszę, ale chciałam potwierdzić, że rzeczywiście ceny niektórych połączeń są przystępne!

Ostatnia podróż-Paryż, Listopad 2014 

Podsumowując, dzięki takim przypadkom podróżuję! I choć nie tak często jakbym chciała, to jednak głównie przez różne promocje udaje mi się wyjechać za granicę raz czy dwa razy w roku. Na ten rok mam już wstępne podróżnicze plany i już poluję na okazje. Trzeba mieć oczy szeroko otwarte! Chcemy wybrać się na zachód Europy! Nie to nie będzie Francja. Ale może.. teraz jest mnóstwo nowych połączeń do innych francuskich miast, które odwiedziłabym chętniej niż Paryż :) 

O moich planach opowiem więcej kiedy zarezerwuję bilety! 

18.05.2015

szybkie wyjście na zakupy

Cześć.
I znów mamy poniedziałek. Początek tego tygodnia nie zaczął się źle, ale jestem odrobinę zmęczona. Pewnie przez to, że się nie wyspałam-jak to zwykle bywa w poniedziałki u większości społeczeństwa.

Po pracy razem z Dawidem wybraliśmy się piechotką na drobne zakupy do galerii Blue City. Właściwie to poszliśmy poszukać jakiejś części do roweru, ale przy okazji wstąpiliśmy do spożywczego i kupiliśmy trochę jedzenia na kolację. Ostatnio rzadko zaglądam do sklepów odzieżowych, bo był czas, że się obkupiłam i teraz jedynymi zakupami są właśnie te spożywcze. Aż sobie przypomniałam, że miałam pokazać ubraniowe nowości jakie sobie sprawiłam. Zrobię to w najbliższym czasie  :)



A jak Wam zaczął się ten tydzień?
Życzę dobrej nocy :) 

17.05.2015

leniwy dzień

Hej. 
Jak zazwyczaj, również i ta niedziela należała do leniwych. Do południa byłam sama w mieszkaniu, krzątałam się z kąta w kąt, oglądałam telewizję-co ostatnio rzadko mi się zdarza, a w międzyczasie, tradycyjnie popijałam sobie herbatę. Leniwe dni są potrzebne, ale czasem mi kompletnie nie sprzyjają. Tracę chęć do działania, wenę na robienie czegoś ciekawego. Wolę najzwyczajniej w świecie poleżeć w łóżku i oglądać jakiś film czy serial. Ale raz na jakiś czas, tak spędzony dzień nikomu nie zaszkodzi :)

Właśnie w takie dni jak ten staram się nie pokazywać publicznie. Nie maluję się, ubieram workowatą koszulkę i w rezultacie wyglądam jak niewyspane straszydło, które przed chwilą wyskoczyło spod kołdry. Prosto zgadnąć, że w te dni nawet nie chwytam za aparat i nie wychodzę na zewnątrz. Nie lubię tego stanu, czuję się w taki dzień jak zaniedbana i leniwa ciotka klotka. Stąd też nie widujecie mnie w takie dni na blogu, instagramie czy snapchacie. Teraz nastąpi mały wyjątek, pierwszy raz zrobiłam sobie w taki dzień zdjęcie.



I to tyle, jeśli chodzi o te najbardziej leniwe dni mojego życia. Oby było ich jak najmniej :) 

balkonowe inspiracje

Cześć!
Odkąd pamiętam zawsze uwielbiałam spędzać czas na balkonie lub tarasie. Mały, większy, na parterze przy domu czy na ostatnim piętrze w bloku, bez różnicy. Nie wyobrażam sobie domu bez tarasu, a mieszkania bez balkonu. Ta dodatkowa przydomowa, otwarta przestrzeń jest dla mnie bardzo ważna :)

Do czego zmierzam? Otóż ostatnio zamówiłam kilka dodatków i mały zestaw mebli na balkon. Nie mogę się doczekać, aż zakupy zostaną do mnie dostarczone! Dobrze, że pogoda jeszcze nie jest zbyt zdecydowana, więc mam trochę czasu na aranżacje naszego balkonu. Po urządzeniu tarasu mojej mamie przyszedł czas na spróbowanie sił z balkonem w bloku. Mam już pewien zarys w głowie i mam nadzieję, że mój balkon będzie wyglądał chociaż w połowie tak jak sobie to wymarzyłam. Tak czy inaczej wizja śniadań w piękny słoneczny poranek na balkonie pełnym kwiatów bardzo pozytywnie mnie nastraja!

balkonowe inspiracje pochodzą ze strony pinterest :)

A Wy macie balkony lub tarasy? Lubicie tą dodatkową przestrzeń? 

PS. Czy powinnam wstawić dodatkowy kolaż z częścią moich zakupów? :)

16.05.2015

parka w kwiaty

Hej!
Mój dzisiejszy dzień miał wyglądać zupełnie inaczej. Miałam gdzieś wyskoczyć ze znajomą, ale plany się pozmieniały. Trochę szkoda, ale może jutro to odrobimy. W każdym razie, żeby się za bardzo nie nudzić to zajęłam się domowymi porządkami. Później wyszłam z Dawidem na krótki spacer i do sklepu zrobić trochę spożywczych zakupów na przyszły tydzień. Taka nieciekawa sobota, ale z drugiej strony, obowiązków się namnożyło, więc dobrze, że się z nimi uporałam.

A teraz zostawię trochę zdjęć mojego kolejnego wiosennego stroju! Tym razem w roli głównej cienka parka w kwiaty, którą kupiłam już jakiś czas temu. Nie przepadałam za kurtkami tego typu, ale ta wyjątkowo mi się spodobała, właśnie przez ten kwiatowy motyw :)





kurtka-Troll, sweter-Ardi, sukienka-sh, buty-allegro (Stradivarius), torebka-Dresslily

herbata dobra na wszystko!

Cześć! 
Pogoda w ostatnie dni bywała nieco zdradliwa. Niby było ciepło, a jednak chłodny wiaterek mógł przynieść jakieś niechciane przeziębienie. Dlatego codziennie piłam witaminy i gorącą herbatę na rozgrzanie! Stałam się prawdziwą herbatoholiczką, ale nie mówię tu o próbowaniu różnych rodzajów herbat (zdarza się, że kupuję jakieś ciekawe smaki do spróbowania), ale o ilość herbaty jaką jestem w stanie wypić w ciągu jednego dnia! 

Moja znajoma z Japonii wysłała mi japońską zieloną herbatę. A ta jest moją ulubioną! Nie przez moje zainteresowanie Azją. Od dawna lubiłam smak tej herbaty. Nie piję jej często, więc ten smak nigdy mi się nie nudzi. Piękny aromat tej herbaty sprawia, że lubię ją jeszcze bardziej! Ale najważniejsze są jej cenne właściwości :) 


A teraz kilka ciekawostek odnośnie właściwości zielonej herbaty:

-Napar z pierwszego parzenia herbaty działa pobudzająco, a z drugiego-uspokajająco, pomoga radzić sobie z napięciami emocjonalnymi i stresem.
-Zielona herbata ma właściwości hamujące rozwój bakterii w układzie pokarmowym.
-Jest bogata w witaminy C, E, B i sole mineralne oraz garbniki.
-Zawarte w niej garbniki zapobiegają nowotworom.
-Przyśpiesza metabolizm i usuwa zbędne produkty przemiany materii.

A Wy lubicie zieloną herbatę? 

Także, zielona herbata jest dobra niemal na wszystko! :) 

15.05.2015

trochę spraw

Witam.
W ten piątek czeka mnie załatwianie osobistych spraw. Znów zapowiada się kursowanie po urzędach i lekarzach. Jak ja tego nie lubię! Zawsze trzeba się nastać w kolejkach, o coś się wykłócić, czegoś zapomnieć. Schodzi pół dnia, a i tak na koniec wychodzi na to, że nie dało się ze wszystkim wyrobić. No cóż, takie dni też się zdarzają i trzeba być uzbrojonym w mega cierpliwość!

Poza tymi wyżej wspomnianymi sprawami, mam na głowie też kilka innych, przyjemniejszych! Po pierwsze, postanowiłam oddać do naprawy mojego starego Nikona. Nie pytajcie po co mi dwa aparaty, bo narazie się zastanawiam, ale i tak pewnie o tym napiszę. A po drugie muszę też rozejrzeć się za prezentem dla mojej mamy, bo wielkimi krokami zbliża się dzień matki. Ale takie zakupy to akurat fajna sprawa :)


Dobra, kończę! Do zobaczenia ponownie! 

14.05.2015

codzienne przechadzki

Hej!
Jak Wam mija ten tydzień? U mnie każdy z minionych dni wyglądał podobnie. Praca, dom, małe codzienne porządki i sen, czyli nic ciekawego. Ah, może poza oglądaniem serialu wspólnie z chłopakiem, a tak to w koło i to samo. Oby tylko do weekendu, który w końcu spędzę w Warszawie. Mam nadzieję, że pogoda dopisze, bo nie zamierzam siedzieć w mieszkaniu. Koniecznie muszę wyjść na zewnątrz, chociaż, żeby posiedzieć w parku!

A tak przy okazji, wiosną moja droga do pracy zrobiła się o wiele przyjemniejsza. Dookoła jest tak zielono i tak.. odprężająco. Taka przechadzka dobrze na mnie działa, choć trwa bardzo krótko, bo ok. 10-15 minut. Ale nawet te kilkanaście minut jest dobre dla zdrowia i dla oczu, ponieważ okolica jest zdumiewająco zazieleniona :)

uwielbiam chodzić tą drogą!

A jak wygląda Wasza droga do szkoły/pracy? Możecie pokazać mi snapchacie! Chętnie zobaczę :)!

13.05.2015

nie ta godzina?!

Dzień dobry! 
Z samego rana Dawid obudził mnie, żebym dziś zrobiła nam śniadanie. Zaspana, zwlekłam się z łóżka i poszłam wstawić wodę na herbatę. Zazwyczaj biorę ze sobą telefon, żeby w czasie gotowania się wody sprawdzić co w sieci piszczy, ale tym razem mój telefon się rozładował. To dość istotna informacja! Zjedliśmy śniadanie i Dawid jak zwykle wyszedł do pracy przede mną, a ja włączyłam laptopa. Wtedy zobaczyłam, że coś jest nie tak. Nie było godziny 8:40, a 6:40! Zdałam sobie sprawę, że żadne z nas nie spojrzało na zegarek!


Szybko złapałam za telefon, podłączyłam do ładowarki i próbowałam dodzwonić się do Dawida, żeby się wrócił. Jak tylko pojawił się w drzwiach zaczęliśmy się śmiać. Haha, chyba jeszcze nie przytrafiła nam się taka zabawna poranna sytuacja! No cóż, zaspanemu człowiekowi zdarzają się takie pomyłki, a tym sposobem mamy dziś trochę więcej czasu do wykorzystania :)


A czy Wy mieliście kiedyś podobną sytuację?
Życzę miłego dnia!:)

11.05.2015

moje miejsce w sieci

Witam!
Dziś będzie trochę o moim blogu! Otóż doszłam do wniosku, że posty tematyczne na dłuższą metę nie są dla mnie. Nawet nie chodzi o to czy więcej czasu zajmuje ich przygotowanie, bo to akurat kwestia organizacji. Przytłoczona ogromem blogów z którymi mam styczność w pracy zaczęłam odsuwać się od swojego. Zaczęłam też dostosowywać się do pewnego schematu, który uparcie trzymał się w mojej głowie.

Od kilku miesięcy próbowałam robić na blogu coś nowego, ale starym sposobem. Jednak najlepiej się czuję pisząc blog-pamiętnik. Szczególnie, gdy wracam do archiwum mojego bloga i przeglądam masę wpisów z zapisanymi wspomnieniami i zdjęciami z danych dni. To genialne uczucie, kiedy wracam do notki sprzed dwóch czy trzech lat i wiem co robiłam, gdzie byłam, jakie zdjęcie wtedy było zrobione! :)


Treści na moim blogu zawsze były różnorodne, dla niektórych chaotyczne, może nawet prywatne, ale to cała ja. Sto pomysłów na raz, dziesiątki zainteresowań, zróżnicowany styl. Ciągle szukam swojej ścieżki, próbując nowości. Zarówno w życiu jak i na blogu, który jest moim miejscem w sieci. Pomyślałam nawet, że blog w formie ''dwa blogi w jednym'' byłby dla mnie idealnym rozwiązaniem, bo aktualnie tkwię w takim punkcie, że całą energię przeznaczoną na tworzenie bloga tracę na myślenie o zmianach, które wprowadziłam lub które chciałabym wprowadzić. Chyba jednak spasuję, pozostanę przy swoim. Brakuje mi wpisów, które zawierały nawet to jedno zdanie. Wpisów, które pisałam dla siebie. Bo dla czytelników, są takie jakie oni sami wybiorą :)


Nie chcę być samolubna, więc zapytam Wszystkich:
Czy lubicie oglądać zdjęcia i czytać także te krótkie wpisy, nawiązujące do danego momentu, chwili z życia? :) 

10.05.2015

wszędzie dobrze, ale.. w ogrodzie najlepiej!

Hej!
W końcu zaczyna się tzw. sezon ogródkowy. Wczoraj zanim zrobiło się ciemno spędziłam sporo czasu spacerując po ogrodzie z aparatem, a później siedząc na tarasie i oglądając zdjęcia jakie zrobiłam. Fotografowanie roślin jest jednym z moich ulubionych zajęć, w dodatku takich, które mnie relaksują. 

Naprawdę uwielbiam przebywać w ogrodzie mojej mamy. Dlaczego piszę, że to ogród mojej mamy? Bo to właśnie ona wszystko w nim zaplanowała, od a do z. Każda roślina ma swoje miejsce, względem wielkości, rodzaju, a nawet kolorów. Te wszystkie barwne kwiaty, kolorowe liście bardzo cieszą wzrok!






Cieszę się, że od ładnych paru lat mogę wychodzić do ogrodu, częściej czy rzadziej, szczególnie wiosną i latem. Zawsze lubiłam obcować z naturą, a taka chwila w ogrodzie niezwykle poprawia mi nastrój :)


i na koniec jedno zdjęcie z mojego instagrama :) 

Na instagramie napisałam, że ''wszędzie dobrze, ale u rodziców najlepiej'' i to samo mogę napisać o ogrodzie! 

A Wy macie możliwość spędzania czasu w ogrodzie? :)