3 mar 2015

kraje, które odwiedziłam

Hej!
Dziś Was zabiorę w obiecaną podróż po krajach, które odwiedziłam! Chciałam wszystko umieścić w jednym poście, więc będzie nieco dłużej niż zazwyczaj. Zawsze podkreślałam to, że od dziecka uwielbiam podróżować i jeśli bym tylko mogła to chciałabym to robić jak najczęściej! Aby przygotować ten wpis, musiałam poszperać w starych zdjęciach, bo kilka moich podróży odbyło się sporo czasu przed założeniem bloga, a chciałam opublikować tylko zdjęcia które były zrobione przeze mnie. No to startujemy! :)

europejskie państwa, które odwiedziłam

Austria

Austrię odwiedziłam jakieś.. 10 razy i ani razu nie miałam okazji jej porządnie zwiedzić. Zawsze podziwiłam piękne widoki na Alpy zza szyby auta i na krótkich postojach. Chciałabym zobaczyć Wiedeń i Graz.

Bułgaria

Odwiedziłam ją w wakacje w 2012 roku. Wybrałam się tam na obóz z okazji osiemnastych urodzin. Spędziłam 10 dni w Słonecznym Brzegu, czyli typowym nadmorskim kurorcie z mnóstwem klubów i sklepów. Jednego dnia odwiedziłam też stare, zabytkowe miasto Nessebyr (klik)

Chorwacja

W tym kraju byłam już trzy razy i ciągle mi mało! W 2007, 2008 i 2009r. Więcej o niektórych miejscach jakie odwiedziłam podczas trzykrotnych wakacji w Chorwacji pisałam tutaj. Uwielbiam Chorwację!

Czechy

Byłam w stolicy Czech-Pradze na wiosnę w 2007 roku. To była jednodniowa wycieczka szkolna z której najbardziej zapamiętałam.. zabawny język i zmianę warty. Koniecznie muszę tam wrócić.

Francja

Kolejna podróż do stolicy kraju. W listopadzie ubiegłego roku miałam okazję spędzić weekend w Paryżu. Wyjazd wygrałam w konkursie. Nie zdążyłam za wiele zobaczyć, ale Wieża Eiffla odhaczona!

Grecja

Wczasy 2014r. Spośród wszystkich greckich miast i wysp wybrałam jedną z najpiękniejszych-Zakynthos. Oprócz plażowania w mieście Laganas zobaczyłam też większość  atrakcji wyspy, np. Zatokę Wraku. Cały wyjazd zrelacjonowałam zdjęciami i filmikami na blogu (zobacz tutaj).

Norwegia

Spontaniczny wyjazd do znajomego pod koniec kwietnia 2013r. W Skandynawii spędziłam niespełna 5 dni. Podziwianie pięknych widoków, obcowanie z naturą, cisza i spokój-tak wyglądał wyjazd. Udało mi się odwiedzić Oslo, ale niewiele zobaczyłam.

San Marino

San Marino, czyli małe państewko znajdujące się we Włoszech. Przepiękne miejsce ze wspaniałymi widokami, które warto odwiedzić! Mnie się to udało podczas szkolnej wycieczki do Włoch w 2008 roku.

Słowacja

Jest to kolejne państwo, które zobaczyłam głównie przejazdem, ale pamiętam, że w wieku 7-8lat byłam z rodzicami w Popradzie oraz w Tatarlandii. Niestety nie mogłam znaleźć zdjęć z tych miejsc w starych albumach. W tym lub przyszłym roku chcę odwiedzić Bratysławę!

Słowenia

Zawsze przejżdżaliśmy przez Słowenię jadąc do Chorwacji. Raz udało nam się zatrzymać na postoju w jakimś miasteczku, a drugi raz zwiedziliśmy jaskinię ''Postojna'', czyli ''Postojnska Jama''.

Szwecja

Podczas pobytu w Norwegii mieliśmy możliwość odwiedzić Szwecję. Mieliśmy do granicy ok. 100km zdecydowaliśmy się na krótki wypad. Pojechaliśmy jednak nieco dalej, bo aż do Goteborgu.

Węgry

Odwiedziłam Węgry w 2008 roku w wakacje. Był to kilkudniowy wypad na węgierskie baseny termalne. Nocowałam tuż przy pięknym skansenie i kilkanaście kilometrów od miasteczka Tokaj.

Wielka Brytania

A dokładniej Anglia. W 2010 roku poleciałam do Londynu, w którym spędziłam niecały miesiąc. Jednego dnia wybraliśmy się do Brighton i na klify ''Seven Sisters''. Więcej o tej podróży tutaj.

Włochy

Zdecydowanie jedno z moich ulubionych państw, do których uwielbiam wracać. We Włoszech byłam trzy razy, w tym raz mogliście śledzić cały mój wyjazd w 2012 r. (tutaj), o reszcie pewnie napiszę w innym poście. We Włoszech odwiedziłam kilka popularnych miast, a także państwo-miasto Watykan.


Objechałam niemal pół Europy, ale chętnie odwiedzę te wszystkie kraje ponownie, bo czuję niedosyt! Chcę zobaczyć jak najwięcej ciekawych miejsc w danych państwach, zwiedzić zabytki, poznać kulturę i kuchnię danych regionów. Ahh.. Marzy mi się, aby odwiedzić wszystkie państwa w Europie (poza drobnymi wyjątkami) do 25 roku życia! Jeszcze dużo przede mną, ale już jest bliżej niż dalej :)

Czy ktoś z Was odwiedził jakieś z powyższych państw? 

2 mar 2015

siedzenie w domu i mała zmiana w salonie

Cześć!
To pierwszy dzień, od dawna w całości spędzony w domu i ja już wariuję! A to dopiero początek, przede mną jeszcze kilka dni. Nie wiem co ja ze sobą zrobię. Odkąd zaczęłam pracę to nie lubię za długo siedzieć sama w domu, nawet kiedy mam mnóstwo obowiązków na głowie to po kilku godzinach czuję się dziwnie, bo w mieszkaniu jest za cicho! A szczególnie, gdy jestem chora i nie mam weny na kreatywne działania, nawet kiedy przez okno wpadają promienie słońca, to ja leżę w łóżku i próbuję zasnąć, żeby nie zwariować w pustym mieszkaniu. Morał z tego taki, że nie potrafię długo usiedzieć sama w domu.


Swoją drogą dostaję od Was pytania czy pokażę jak urządziłam mieszkanie. Zrobię to dopiero, gdy rzeczywiście większe zmiany będą widoczne i kiedy wszystko będzie ze sobą współgrać, bo narazie oprócz kilku niepasujących dodatków i szarej kanapy, która jest u nas od jakiegoś czasu, to nic nowego się nie dzieje. Choć ostatnio dorzuciłam na nią poduchę w kwiecistej poszewce, którą pokazywałam w filmiku tutaj i trochę zmieniłam kompozycję dekoracji na stoliku. Chciałam, aby w mieszkaniu zrobiło się odrobinę wiosennie :)




Tak tak, to poniedziałkowy post, którego publikację.. przespałam :)

1 mar 2015

chorowitka

Cześć.
Wczorajszy dzień minął mi całkiem przyjemnie. Przed południem spędziłam trochę czasu z moją mamą, a później zrobiłam sushi na obiad. Wieczór przesiedziałam z całą rodzinką w komplecie, rozbawiona tanecznymi popisami mojej młodszej siostry! Niedziela wygląda podobnie, z tym, że kompletni mnie rozłożyło. Znów to samo, mam zapalenie zatok (już trzeci lub czwarty raz od ubiegłej zimy). Chorowitka ze mnie. Tym razem nie mogę wysiedzieć ani przed laptopem, ani przed telewizorem, bo moje oczy ciągle łzawią. Także, pozostaje mi odciąć się od elektroniki i po prostu poleżeć z zamkniętymi oczami. Tak zamierzam spędzić resztę dzisiejszego dnia. Zresztą w niedzielę warto sobie odpocząć. Bez obaw, mam kilka postów, które przygotowałam w wolnym czasie na tak zwaną czarną godzinę, żeby nie zanudzać o chorowaniu :)

Szkoda, że teraz nie pomoże ciepła herbata z miodem, ale i tak wciąż ją popijam z nadzieją, że choć trochę poprawi moje samopoczucie! W dodatku piję ją z dużego, pięknego kubka o motywie kwitnących wiśni. No właśnie, widziałam w sieci, że w niektórych miejscach w Japonii wiśnie już kwitną! Ahh..


Udanej i spokojnej niedzieli!

28 lut 2015

inspiracje na koniec zimy

Hej, hej!
Dziś postanowiłam dodać wpis dla małego urozmaicenia i oderwania się od tematyki najczęstszych postów. Pamiętacie jeszcze moje posty z inspiracjami modowymi z dalekiego wschodu? Ostatni wpis z tej kategorii pojawił się rok temu w lutym! Najwyższy czas, żeby dodać coś nowego!

Mój gust ciągle się zmienia, nawet niedawno o tym wspominałam. Jednak moja miłość do wszelkiego rodzaju płaszczy wciąż jest niezmienna i powiedziałabym, że nawet rozkwita! Haha. Mam tu na myśli to, że podoba mi się coraz więcej fasonów, a klimat w naszym kraju jest idealny, aby je często nosić. Tegoroczna zima się nie popisała, więc było mnóstwo okazji, żeby zakładać ulubione płaszcze. Nadchodzi marzec, a z nim powinno nadejść jeszcze więcej kolorów, a przede wszystkim pasteli w tej części garderoby. Jeśli chodzi o mnie, to ciemne płaszcze odkładam na bok! W końcu trzeba jakoś ''pokolorować'' nasze ulice :)






Która z powyższych stylizacji podoba Wam się najbardziej? 

A Wy lubicie jasne, pastelowe płaszcze? :)

27 lut 2015

bolesny początek weekendu

Witam.
Co u Was? Jak zaczęliście weekend? Ja niestety niezbyt dobrze. Wczoraj późnym wieczorem miałam mały ''wypadek'' w mojej kuchni w wyniku czego mój nos o mało nie został złamany. Naprawdę od zawsze mam pecha jeśli chodzi o bolesne uderzenia, haha. Dopiero dziś mój nos zaczął badziej boleć i do teraz ciężko mi się oddycha, ale bardziej martwi mnie przeziębienie, które mnie dopada, bo zaczyna się od.. bólu zatok. Także dwa w jednym. Poza tym bolesnym początkiem są też pozytywy. Jutro jadę do moich rodziców i zapewne moje samopoczucie znacznie się poprawi! W tej chwili już leżę w łóżku i mam nadzieję, że uda mi się szybko zasnąć, a jutro obudzę się wypoczęta, bez bólu i pełna energii na resztę weekendu!


Wszystkim przeziębionym i chorującym życzę zdrówka! :)

26 lut 2015

kolejny rok razem!

Cześć!
Dziś jest dość szczególny dzień, inny od pozostałych, ponieważ razem z Dawidem obchodziliśmy trzecią rocznicę naszego związku! Z tej okazji postanowiliśmy wybrać się do świetnej chińskiej restauracji z pysznym jedzeniem, aby choć trochę poczuć się jak na dalekim wschodzie (więcej o dzisiejszym dniu na moim instagramie). Dzisiejszy wieczór był naprawdę smaczny i miły!

To kolejny rok razem, nie mogę uwierzyć, że ten czas tak szybko zleciał. Tyle wspólnie spędzonych dni! Niedawno zamieszkaliśmy razem, co było wielką próbą dla związku i właściwie dopiero teraz możemy stwierdzić, że znacznie lepiej się poznaliśmy (człowieka poznaje się przez całe życie!) i rozumiemy się bez słów. Nie jesteśmy uroczą parą, która okazuje sobie uczucia na każdym kroku i w każdym miejscu, nie nie. Oboje jesteśmy sobą, jesteśmy przyjaciółmi, wygłupiamy się i żartujemy. Z każdej opresji wychodzimy z uśmiechem na twarzy! Nasz związek nie jest idealny, ale na pewno tworzymy zgrany zespół! Często pytacie o nasze plany na przyszłość, jednak my nie lubimy wybiegać myślami zbyt daleko, chcemy żyć ''tu i teraz'' i dlatego wspólne plany do realizacji w pierwszej kolejności to przede wszystkim: dobra praca i skończenie studiów (tak, w tym roku chcę się na nie zdecydować, ale nie o tym teraz). Dla nas najważniejsze jest to, aby wspólnie się ustatkować zawodowo, zapewnić sobie dobre życie, poznać trochę więcej świata, zadbać o zdrowie i dopiero myśleć o idealnym związku, ślubie itd. Wiem, że wiele osób ma odmienne zdanie, ale takie są nasze priorytety :)


Życzymy spokojnych snów!

25 lut 2015

strój do pracy

Witam!
Wpadam tutaj z postem, który prawdopodobnie zapoczątkuje nową serię na blogu! Pomyślałam, że kiedy nie będę mieć za wiele czasu na zrobienie zdjęć stroju jaki mam na sobie to będę tworzyć kompozycję z samych ubrań tak, aby przedstawić chociaż część tego jak się ubrałam lub jaki jest mój pomysł na strój w danym dniu. Począwszy od dziś takie posty będą się tu sporadycznie pojawiać. Zastanawiam się tylko jak nazwać tą serię w tytułach wpisów, może macie jakieś propozycje? :)

Mój dzisiejszy strój był przede wszystkim stworzony z myślą o pracy. Po prostu inna odsłona mojego stylu, ponieważ ubierając się do pracy zwykle stawiam na stonowane kolory. Dziś padło na kolor czarny i szary. Sukienka w kratkę, zapinany sweterek i czarne dodatki. Na nogi oczywiście założyłam czarne, ciepłe rajstopy. To jedna z moich ulubionych kompozycji, które wybieram na tygodniu, kiedy pracuję!


Wszystko oprócz butów (Deichmann) pochodzi z secondhandu! 

Do jutra! 

24 lut 2015

praktyczne dekoracje do mieszkania

Cześć!
Ten tydzień przede wszystkim mija mi na pracy i domowych porządkach tuż po niej. Otóż staram się zrobić małe przemeblowanie w szafach i przygotować mieszkanie pod nowe rzeczy, jakie planuję kupić. Póki co zrezygnowałam z zakupu biurka, ponieważ w pierwszej kolejności powinna być rama do łóżka, której wciąż nie posiadam. Znalazłam już jedną na allegro i zastanawiam się nad jej zakupem. Być może w tym tygodniu się na nią zdecyduję, bo cena jest naprawdę atrakcyjna, ale o tym kiedy indziej!

Ostatnio w sklepie westwing udało mi się kupić pewne dodatki do mieszkania, które należą do tych bardziej praktycznych niż dekoracyjnych. W moim mieszkaniu w połowie marca powinny znaleźć się: okrągła rozsuwana szkatułka na nici i guziki, tablica do kuchni (mam nadzieję, że będę mogła do niej przyczepić magnesy!) oraz trzy białe skrzynie w jakich będę mogła przechowywać różne przedmioty. Te rzeczy otrzymam dopiero za kilka tygodni, więc chciałabym pokazać moje zamówienie na przejrzystych zdjęciach już teraz :)


Które z powyższych dodatków widziałybyście w swoich mieszkaniach?

Mam też małą informację, która pewnie Was zainteresuje! Być może niedługo uda mi się zrobić konkurs z nagrodą prosto ze sklepu internetowego westwing!  :)

23 lut 2015

przyciemnione włosy

Witam!
Jeszcze nie miałam okazji napisać o tym, że w weekend ufarbowałam swoje włosy. Farbowanie miałam w planach już jakiś czas temu. Chciałam nieco przyciemnić mój kolor włosów, jednak zamiast delikatnie ciemniejszego, ciepłego brązu, wyszedł mi niemalże czarny (oczywiście w zależności od światła)! Kolor nie jest do końca taki jak tego oczekiwałam, ale nie mam na co narzekać. Pewnie niedługo farba mi się ''spierze'' i uzyskam pożądany efekt! W każdym razie zaczyna mi się podobać ten kolor :)


Z góry odpowiem na pytanie, że do jasnych włosów prędko nie wrócę. Są bardzo uciążliwe! ''Efekt ombre'' i odrosty są nie do zniesienia, bo nawet po takim czasie od rozjaśnienia koloru moje włosy nadal mają przeróżne odcienie rudego, a nawet pomarańczowego, co widoczne jest na zdjęciach w poprzednim poście. Zdecydowanie lepiej się czuję w ciemnych włosach, szczególnie w ciepłych brązach!

Jak Wam się podoba mój nowy kolor włosów? :) 

22 lut 2015

bordo i granat

Tym razem zaglądam tutaj z postem ze zdjęciami stroju, w jakim głównym elementem była granatowa sukienka w kropki, którą pokazywałam w całej okazałości dosłownie dwa posty wstecz! Zdecydowanie polubiłam noszenie tej sukienki. Przyznam się, że miałam ją na sobie już kilka razy, ale nie miałam możliwości zrobienia zdjęć. Komponuję ją z ubraniami i dodatkami w różnych kolorach, ale najbardziej podoba mi się w połączeniu z bordowym. W tym stroju bordowy jest płaszcz, jednak czy to będzie bordowa torebka, rajstopy czy sweter to myślę, że z tą granatową sukienką będą się komponować najlepiej!

Tak na marginesie, mój bordowy płaszczyk również oddałam do krawcowej, aby nieco go przerobić. Kiedy go kupowałam, był to jedyny rozmiar, a w dodatku okazyjna cena przez co stwierdziłam, że nieco za długie i za szerokie rękawy nie będą mi przeszkadzać. Jednak po dłuższym czasie, przyglądając się mu w różnych stylizacjach, doszłam do wniosku, że lepiej je przerobić. Mam nadzieję, że wyjdzie dobrze :)







płaszcz-Top Secret, sukienka-Sheinside, torebka-secondhand, buty-CCC

Jak Wam się podoba połączenie bordowego z granatowym? :)

między zimą, a wiosną

Cześć!
Dni są coraz dłuższe i aż chce się w pełni je wykorzystać! Jednak czasem potrzebna jest odrobina odpoczynku. Jak spędziłam weekend? Sobotę i część niedzieli byłam na wsi, w domu rodziców Dawida. Potrzebowałam się oderwać, odpocząć. Jeśli mam być szczera to sporo czasu po prostu przespałam! Pogoda nam dopisywała, więc nie zabrakło też spaceru po okolicznych łąkach. Wszędzie widać, że przyroda budzi się do życia :)








 A Wy jak spędziliście weekend? Naładowaliście ''baterię'' na kolejny tydzień? :) 

sukienki z kołnierzykiem

Hej!
Wpadam tutaj z krótkim postem z nowościami z mojej szafy! Jakiś czas temu listonosz przyniósł mi dwie nowe sukienki w stylu vintage. Jedna jest granatowa w białe kropeczki (widzieliście jej kawałek w tym poście), a druga zwykła czarna. Obie sukienki posiadają urocze białe kołnierzyki. Takiej sukienki jak ta granatowa szukałam od dłuższego czasu! A jeśli chodzi o czarną, to wybrałam ją z myślą o pracy, ale z pewnością będę ją nosić też na co dzień. Wczoraj zostawiłam ją u krawcowej, aby trochę ją skróciła, ponieważ okazało się, że jest na mnie za długa. Nie mogę się doczekać aż ją założę! A sukienkę w kropki zobaczycie na mnie już wkrótce :) 

Która sukienka podoba Wam się bardziej?

A swoją drogą to lubicie sukienki w takim stylu? Mnie coraz bardziej się podobają! Mają swój urok i na myśl przynoszą dawne czasy. Często, kiedy oglądałam stare zdjęcia moich bliskich (babć, cioć) widywałam u nich takie sukienki. To fajne, że trendy z dawnych lat wracają :)

Granatową sukienkę znajdziecie tutaj, a czarną tutaj!

21 lut 2015

myślami gdzieś w podróży

Hej hej!
Dziś będzie krótko, o tym czego brakuje mi zimą, z czym muszę czekać do lata... czyli o podróżach ''do ciepłych krajów''. Ostatnio złapałam się na tym, że niemal codziennie przeglądam strony z ciekawymi ofertami podróży, nakręcając się na wyjazdy, najlepiej do wszystkich miejsc na raz! Ceny są tak atrakcyjne, że gdybym tylko mogła od razu kupiłabym bilety i zarezerwowała nocleg. Niestety póki co, nie mogę sobie na to pozwolić. Jak dobrze, że można chociaż popatrzeć na zdjęcia i pomarzyć o miejscu, w którym akurat nie możemy być. Kiedy na zewnątrz jest zimno i ponuro lub gdy czuję się przygnębiona i zmęczona, myślami uciekam gdzieś na plażę w lazurowej zatoczce. To jeden z moich sposobów na poprawienie sobie nastroju w te zimowe dni :) 

Moje plany odnośnie tegorocznych wyjazdów nie są jeszcze ustalone. Jest tak wiele miejsc, które chcę odwiedzić, że nie potrafię się zdecydować! Wciąż jestem, a właściwie jesteśmy w trakcie rozważań. Zdecydowaliśmy, że na jeden, odpoczynkowy wyjazd wybierzemy się z moimi rodzicami. Chcielibyśmy wspólnie wyskoczyć do jednego z krajów południowoeuropejskich. Prawdopodobnie zdecydujemy się na moją ulubioną Chorwację lub jeszcze nieodkrytą przez nas Czarnogórę! Nie mogę się doczekać!

Ostatnia wizyta w Chorwacji. Rogoźnica 2009r.

Korzystając z tego, że jutro będę mieć chwilę wolnego w domu rodziców chcę poszukać zdjęć z podróży, kiedy korzystaliśmy wyłącznie z aparatów na kliszę. Planuję zrobić niedługo dłuższy post odnośnie miejsc, które do tej pory odwiedziłam. Co Wy na to? 

A teraz, życzę przyjemnych snów ;) 

20 lut 2015

wizyta w skansenie, wspomnienia z praktyk

W poprzednim poście mogliście zauważyć nietypowe tło na moich zdjęciach. Otóż zdjęcia zostały zrobione w Skansenie Rzeki Pilicy, który dziś odwiedziłam, żeby spotkać się z Kasią :)

Dwa lata temu odbywałam tam praktyki. Być może niektórzy z Was doskonale pamiętają to miejsce z postów (tutaj) i ze zdjęć jakie wstawiałam na bloga i instagram w czerwcu w 2013 roku. Praktycznie nic się tam nie zmieniło od tego czasu, prócz pory roku oczywiście, ale właśnie za to tak bardzo lubię to miejsce! Mogłam tu dziś chwilę odetchnąć, nacieszyć się słońcem i po prostu powspominać czas, kiedy miałam tam praktyki.


najładniejszy budynek w skansenie!


Tak jak kiedyś, znów nie mogłam się odpędzić od kotki Karoliny, z którą potrafiłam bawić się każdego dnia podczas moich praktyk. To taka urocza kotka! Przedstawiłam ją w tym poście: klik :)


ławka na której spędziłam mnóstwo czasu: czekając na turystów, czytając ulotki i książki, 
rozmawiając z Kasią lub.. bawiąc się z kotami :)


Miło było znów odwiedzić to miejsce!