20 wrz 2014

pink donuts

Hej hej!
Jak Wam mija dzisiejszy dzień? Ja w południe wybrałam się z moją mamą na zakupy, między innymi do Jyska i Pepco, a także do Carrefoura. Najgorsze w sobotnich zakupach jest to stanie w ogromnych kolejkach. To zabiera tyle czasu! Kiedy dojechałyśmy do domu znów pojawił się u mnie ból głowy i musiałam się na trochę położyć, żeby dojść do siebie. Teraz czuję się znacznie lepiej!

Najbliższą godzinę spędzę na leniuchowaniu z jakąś gazetką lub książką w ręce. Na osłodę zjem różowego donuta, napiję się cappuccino, a później zrobię coś bardziej pożytecznego :)


Życzę Wszystkim udanego popołdunia :) 

19 wrz 2014

wielka wyprzedaż cz. 2

Hello.
Ale jestem padnięta! Cały dzień byłam na wyjeździe. Dopiero wróciłam do domu i najchętniej poszłabym spać. Jednak czeka mnie trochę internetowej pracy, więc muszę szybko napić się ciepłej herbaty, zjeść jakąś kolację i spróbować jeszcze coś zrobić zanim zasnę.

Chciałam też zostawić informację związaną z drugą częścią wyprzedaży mojej szafy. Niemal co weekend dorzucam kolejne rzeczy do wystawienia, dlatego podzieliłam to na kilka części, bo za jednym razem nie da się tego ogarnąć. Dodam, że niektóre rzeczy nie należały do mnie-wystawiam w imieniu moich znajomych (głównie na vinted). A co do moich ubrań to powodem rozstania się z nimi jest to, że musiałam mocno ograniczyć ich ilość, żeby jak najszybciej uporządkować moją szafę. Trochę mi szkoda niektórych rzeczy, ale sytuacja tego wymaga... Także zapraszam do przeglądania aukcji :)


Szczerze mówiąc wolę wystawić wszystko do licytacji nawet jeśli trochę się z tym pomęczę, żeby później móc część dochodów przeznaczyć na jakiś cel charytatywny. Wyrzucanie lub wydawanie ubrań, których nie noszę przy kosztach walki z chorobą lub niepełnosprawnością nic nie pomoże. Stąd wyprzedaję wszystko co wyjmę z mojej szafy. Proszę, aby złośliwcy weszli na stronę danej fundacji i spróbowali wspomóc jakiś cel, zamiast marnować czas na komentowanie moich wyprzedaży, dzięki którym mogę zadowolić i kupującą i nawet w najmniejszym stopniu chorą osobę.

Jeżeli ktoś ma pytania odnośnie jakiejś rzeczy zapraszam na e-mail ankyl@onet.pl :)

Wybrałam już cel na który przekażę część dochodów: zobacz tutaj.

18 wrz 2014

DIY: bukiecik z suszonych kwiatów

Hej! 
Ostatnio mogliście zauważyć moją nową dekorację na jednym ze zdjęć (tutaj). Kiedy sprzątałam w moim pokoju wyjęłam z wazonu uschnięte róże, które miały zostać wyrzucone. Jednak tym razem stwierdziłam, że chcę, aby zostały u mnie na dłużej i wpadłam na pewien pomysł. W dodatku dostałam je od mojego kochanego faceta, więc tym bardziej chciałabym, żeby nadal zdobiły mój pokój :)

Taki ususzony bukiecik to łatwa w wykonaniu dekoracja, która może dodać uroku naszym półkom!

co potrzebne:
ususzone kwiaty, wazonik/słoik/szklany pojemnik, kawałek koronki/wstążki

niektóre z ususzonych kwiatów mogą się zepsuć, więc wsypujemy płatki na dno pojemnika

nastepnie obwiązujemy pojemnik koronką lub wstążką ozdobną by dodać mu uroku

a na koniec komponujemy ususzone kwiaty w mały bukiecik i gotowe!


Bukiet trochę kojarzy mi się z jesienią (pewnie przez kolory), więc myślę, że taka dekoracja będzie idealna na jesień i przede wszystkim dla kogoś kto chce zachować podarowane kwiaty :)

herbata zamiast kawy

Dzień dobry!
Od wczoraj nienajlepiej się czuję i szczerze mówiąc nie mam zbytnio w sobie mocy. Bez przerwy towarzyszy mi ból głowy, który nawet na moment nie ustaje. Myślę, że to chwilowe i mam nadzieję, że szybko minie, bo częściowo zaplanowałam nadchodzący weekend i wolałabym być w dobrej formie! Dlatego wczoraj od rana załatwiałam wszystkie swoje sprawy w centrum, a dziś odwołałam spotkanie, żeby trochę poleżeć, może w międzyczasie się zdrzemnąć. Jednak nie mam zamiaru cały dzień leniuchować, o nie. Muszę odpisać na e-maile, wystawić rzeczy na sprzedaż, spakować paczki do wysłania i zmontować filmik na YouTube. Zabiorę się za to jak tylko ból głowy na trochę ustąpi.

W tej chwili popijam herbatę-zamiast kawy. Staram się trochę ogarniczyć picie kawy i zastępuję ją herbatą. To nie to samo, ale też nieco poprawia samopoczucie! A Wy o poranku wolicie kawę czy herbatę? :)


Miłego dnia :)

17 wrz 2014

relacje

Hej hej!
Dziś zaczę od wczorajszego posta. Wczoraj razem z moją kumpelą poszłyśmy na spacer w jedno z moich ulubionych miejsc, które niemal zawsze zmusza mnie do przeróżnych przemyśleń...

Jestem osobą, która lubi poznawać innych, zarówno w realu jak i w sieci. Najlepiej poprzez długie rozmowy ''o wszystkim i niczym''. Wtedy szybko da się wyczuć czy choć w małym stopniu nadaje się na tych samych falach. Według mnie jednym z największych problemów relacji ludzkich jest po prostu to, że nie chcemy poznawać innych, a także nie dajemy za bardzo poznawać siebie. Często człowiek jest z góry uprzedzony lub ma na niego wpływ otoczenie. Prawdą jest to, że nie wszystkich da się polubić, ale czasem warto spróbować, porozmawiać i poznać daną osobę. Kto wie, może uda zbudować się jakąś dobrą relację, którą po latach będzie się pozytywnie wspominać?  :)



wczorajsze popołudnie z Kasią 

Jeśli zastanawiacie się kto nam zrobił powyższe zdjęcia.. otóż był to drewniany płotek. Moje pomysły na zastapięnie statywu bywają zaskakujące, haha :)

16 wrz 2014

today's look

Hej!
Późnym popołudniem umówiłam się z kumpelą. Trochę poplotkowałyśmy o tym co akutalnie się u nas dzieje i poszłyśmy na krótki spacer, ponieważ pogoda naprawdę do tego zachęcała. Aż trudno uwierzyć, że mamy połowę września :)

Tak więc dziś postanowiłam nieco wykorzystać ładną pogodę i stworzyć jeszcze letnią stylizację. Założyłam jedne z moich ulubionych rzeczy i czarny kapelusz, którego dawno nie nosiłam. No właśnie! Muszę poszukać jakiegoś jesiennego kapelusza i odświeżyć swoją kolekcję!





top-Ardi by Ankyls, spódniczka-Sheinside, pasek-sh, torebka-Pepco, buty-allegro

Dobranoc Wszystkim!

słodki lunch

Cześć!
Dzisiejszy dzień zaczęłam od sprawdzania e-maili, małych prac związanych ze sklep moich sąsiadów, a później zabrałam się za drobne porządki w szufladach. Właściwie już wczoraj postanowiłam, że dziś wezmę się za swoje obowiązki i o dziwo prawie ze wszystkimi się uporałam znacznie wcześniej niż sądziłam, więc mam to z głowy aż do końca tygodnia.

W międzyczasie zeszłam na dół poprasować, ale zanim zdążyłam to zrobić moja babcia coś mi przygotowała... Naleśniki z nutellą i malinami! To zdecydowanie jedne z najsmaczniejszych połączeń, w dodatku tak umiliły mi dzisiejsze porządki, przez które prawie zapomniałam o jedzeniu :)


Mam nadzieję, że u Was wszystko w porządku :) 
Miłego popołudnia!

15 wrz 2014

Pinterest

Hej Hej!
Wpadam z nietypowym postem, który planowałam wstawić już jakiś miesiąc temu, ponieważ często dostaję pytania odnośnie tego czy zaglądam na jakieś konkretne strony i skąd czerpię inspiracje.

Otóż moją ulubioną stroną i zdecydowanie najczęściej przeze mnie odwiedzaną od dłuższego czasu jest strona pinterest.com. Dla tych, którzy nie widzieli tej stronki zaznaczę, że skupia ona mnóstwo inspiracji w przeróżnych kategoriach. Od mody, przeróbek ubrań, pomysłów na prezenty, po wystrój wnętrz. Właściwie mogłabym wymieniać bez końca! Od niedawna mam tam swoje konto i w wolnych chwilach oprócz przeglądania i serduszkowania inspiracji, dodaję też coś z mojego bloga, jakieś zdjęcia, przedmioty, DIY :)


Pomyślałam, że czasem będę tutaj wstawiać jakieś tematyczne inspiracje, które znajdę właśnie na tej świetnej stronie, bo zdecydowanie wygodniej będzie śledzić mnie tutaj niż tam. 



Tak na koniec dodam, że właśnie na Pinterest znalazłam sporo moich zdjęć dodanych przez moje czytelniczki (jak się okazało po rozmowie) z USA, Wielkiej Brytanii i Japonii! :)

Czy znacie tę stronę? Zaglądacie na nią w poszukiwaniu ciekawych zdjęć i inspiracji?

with friend

Cześć!
Dziś przed południem spotkałam się z Martyną. Wybrałyśmy się do centrum i przy okazji na zakupy, bo w końcu zakupy zawsze są znacznie przyjemniejsze, gdy jest się we dwie! Zrobiłam ogromną listę przedmiotów, które musiałam kupić, więc drodze powrotnej obie miałyśmy mnóstwo toreb. Jednak kiedy weszłyśmy do mnie i wszystko wyjęłyśmy okazało się, że tego było tak mało!

W międzyczasie dużo rozmawiałyśmy i właściwie nawet nie miałyśmy czasu na robienie zdjęć aparatem. Trochę szkoda, ponieważ na zewnątrz było przepięknie, ale jeszcze w tym tygodniu to nadrobimy, bo też wybieram się do Martyny. A teraz zostawię jedno z naszych zdjęć z mojego instagrama :)


Poza tym byłam mile zaskoczona, że ktoś z Was napisał, że fajnie jest, gdy dodaję więcej postów-tak jak wczoraj. Cieszę się, że komuś się to podoba! Co prawda były to zwykłe, krótkie posty dotyczące mojego dnia, ale spróbuję je urozmaicać przy takich ilościach :)

14 wrz 2014

pomiędzy latem, a jesienią

Hej!
Mam nadzieję, że ten weekend przyjemnie Wam minął! Mój dzisiejszy dzień był całkiem sympatyczny. Spędziłam go z moim chłopakiem i z moją rodzinką. Dziś nawet dwa razy udało mi się pospacerować po lesie, który powolutku nabiera jesiennych barw. W niektórych miejscach zaczęły spadać liście i las robi się taki klimatyczny. Uwielbiam ten okres pomiędzy latem, a jesienią♥

dzisiejszy strój 

Kalendarzowe lato już prawie dobiega końca, wkrótce zacznie się jesień, więc to czas, żeby zrobić kolejną wyprzedaż szafy. Już zaczęłam wystawiać rzeczy (tutaj), ale będzie ich znacznie więcej! W związku z tym, że w mojej szafie się trochę rozjaśniło wpadłam na kilka pomysłów związanych z filmikami, które ostatnio bardzo rzadko się u mnie pojawiały, czego zresztą żałuję i chcę to szybko nadrobić!

Do zobaczenia ponownie :)

największy!

Chciałam krótko nawiązać do mojego poprzedniego posta, w którym napisałam, że byłam dziś na grzybach. Otóż przedstawię Wam największego grzyba jakiego kiedykolwiek znalazłam! 


Niestety to kania, która po prostu z natury jest dużym grzybem, ale jakoś nigdy wcześniej nie było mi dane na nią trafić. Najzabawniejsze jest to, że to właściwie jedyny grzyb jakiego dziś znalazłam i nawet nikt go nie zauważył przechodząc obok! ...albo po prostu specjalnie zostawili go dla mnie, haha. W każdym razie taki łup bardzo mnie ucieszył, więc obowiązkowe było zdjęcie!

A przed chwilą mój łup został usmażony na patelni i zjedzony na kolację :)

sunny weekend

Cześć!
Jakie macie plany na dzisiejszy dzień? Ja nadal jestem na wsi i zostanę tutaj do wieczora. Ten weekend jest tak słoneczny, że żal byłoby go nie wykorzystać. Niemal od rana przebywam na zewnątrz. Czuję się jakby był lipiec! Przed chwilą wróciłam z grzybów, ale chyba wybiorę się jeszcze gdzieś na spacer, a może na rower? Albo po prostu posiedzę na ławce na tarasie :)



Słonecznej niedzieli! :)

13 wrz 2014

działanie piosenki

Hello!
Dzisiejszy dzień zaczęłam od porządkowania domu, a niedługo wybieram się do mojego chłopaka, ponieważ czeka nas impreza rocznicowa (nie nasza). Jestem w trakcie robienia prezentu, którego koncepcja zmieniała się co najmniej 20 razy i jak to zazwyczaj u mnie bywa, najlepszy pomysł pojawił się na kilka godzin przed wręczeniem prezentu. W dodatku przypomniała mi się pewna piosenka, która umila mi to tworzenie i nawet szybciej mi to idzie :) 

Czasem mam tak, że mogę słuchać jednej piosenki bez przerwy, bo w pewien sposób mnie motywuje do określonego działania... nawet jeśli nie rozumiem jej słów! Wystarczy melodia, barwa i ton głosu i już czuję w sobie więcej energii. Dziś taką piosnką jest ''That XX'' G-Dragon'a:



A jak na Was działa muzyka? 
Miłego dnia! 

12 wrz 2014

moje życie, a mój blog

Witam Wszystkich.
W ostatnich dniach znów namnożyło mi się sporo spraw do załatwienia, którymi ciągle zaprzątam sobie głowię. Swoją drogą mój nastrój nadal nie jest taki jak zazwyczaj. W życiu każdego z nas są jakieś problemy, o których stara się nie myśleć i nie mówić, ale o niektórych trzeba, by sobie po prostu ulżyć :)


Przez pewne zajścia, czasem czuję, że na własnym blogu nie warto jest niczego pisać o swoim życiu nawet jeśli właśnie to jest główną tematyką. Zwykły opis dnia powoduje, że niektórzy dopisują sobie swoje wersje wydarzeń, rozbudowują do tego stopnia, że z góry przypisują najgorsze cechy charakteru i zachowania. Przyzwyczaiłam się do takich sytuacji, jednak one w ogóle nie powinny mieć miejsca. Ja też jestem człowiekiem, jak każdy inny, który przede wszystkim ma uczucia, a prywatne sprawy, relacje z bliskimi to kwestie, o których nikt poza nami nie wie i nie powinien ich roztrząsać. Przykro mi to mówić, ale w takich momentach blogowanie sprawia mi ból. W przeszłości często zastanawiałam się czy nie zawiesić bloga, ale to sprawi jeszcze większą przykrość i pustkę. Nie, to nie rozczulanie się nad sobą, bo nie w tym rzecz. Nie poddaję się tak łatwo! Mam za dużo pomysłów na to co mogłabym jeszcze tutaj pokazać, co napisać, nawet jeśli to kilka krótkich zdań, bo zawsze mam nadzieję, że ktoś znajdzie tu post, który go może zainteresować, nawet jeśli nie udziela się na moim blogu. Chciałabym móc jak wcześniej, wchodzić tutaj kilka razy dziennie, z uśmiechem pisać posty na przeróżne tematy, a w międzyczasie czytać komentarze moich czytelników, prawdziwych czytelników, dla których pisałam i chcę pisać z taką samą przyjemnością, wiedząc, że tyle ile napiszę o moim życiu, tyle wystarczy. Mam rację? 

11 wrz 2014

znaleźć pozytywy

Witam. 
Mój dzisiejszy dzień zaczął się bardzo nieprzyjemnie. Obudziłam się w środku nocy z ostrym bólem brzucha i nie mogłam zasnąć. Kręciłam się z boku na bok i dopiero nad ranem trochę się zdrzemnęłam. Praktycznie od razu po przebudzeniu zaserwowałam sobie sporą ilość kawy, ponieważ wczesnym popołudniem musiałam opuścić Warszawę. Pożegnałam się z rodziną i po chwili nadjechał PKS.

Droga powrotna była niezwykle nudna i trochę dobijająca, bo za oknem ciągle padał deszcz, z resztą pada do tej pory. Szybko znalazłam sposób, żeby trochę umilić sobie tę ponurą, ponad dwugodzinną podróż i wyjęłam z torby książkę, którą zaczęłam czytać jakiś czas temu, ale nie mogłam jej skończyć. To nieco pomogło, lecz musiałam robić przerwy w czytaniu, bo moje oczy odmawiały współpracy. Ale.. po tej nieprzespanej nocy powrót do domu i położenie się na własnym łóżku znacznie bardziej cieszy! ;)



Miłego i przytulnego wieczoru!

10 wrz 2014

chwilowy pobyt w stolicy

Hej!
Dzisiejszy dzień zleciał mi tak szybko! Rano wyjechałam PKS-em z Tomaszowa i dopiero po kilku godzinach byłam w Warszawie. Resztę dnia spędziłam z moją rodziną i bardzo się cieszę, że mogłam nadrobić zaległości, porozmawiać o wszystkim i niczym. Poza tym miałam coś do załatwienia i nawet nie miałam chwili na przyjemność jaką jest blogowanie. Zresztą czasem trzeba z niej zrezygnować. Myślę, że jutro przed południem wrócę do domu, choć przyznam, że chętnie jeszcze trochę bym tutaj została!

Można powiedzieć, że pierwszy raz poznałam Warszawę z innej strony. Zaczęłam postrzegać ją w zupełnie inny sposób. Nie wiem dlaczego, ale spodobało mi się tutaj. A całe życie miałam do stolicy pewien dystans, nie chciałam zostawać tu na dłużej niż dwa dni. Niestety dziś nie miałam okazji zwiedzać, ani spacerować, ale pomimo tego stolica jakoś mnie do siebie przekonała :)

W stolicy widać już początki jesieni!

Dobranoc! Miłych snów :) 

9 wrz 2014

Sunday's outfit

Hej!
Przed chwilą postanowiłam, że jutro pojadę do Warszawy. Nie wiem jeszcze na ile tam zostanę. Zobaczę na miejscu. W tej chwili jestem tak śpiąca, że właściwie już nie widzę na oczy, dlatego zaraz położę się spać. Muszę wstać wcześnie rano i spakować się na ten wypad do stolicy. Nie planuję żadnego zwiedzania, choć może wyjdzie coś praniu? :)

Teraz zostawiam zdjęcia mojego niedzielnego stroju. Miałam na sobie sukienkę, którą kupiłam kilka dni temu w secondhandzie. Zawdzięczam to Martynie, która ją znalazła!


sukienka, torebka, pasek-sh, buty-allegro, kapelusz-H&M

Dobranoc Wszystkim! 

pamiątka z podróży

Cześć!
Dziś mam naprawdę kiepski dzień, dlatego nie będę się o nim rozpisywać. Mam nadzieję, że jutro będzie lepiej, a teraz żeby uciec od zmartwień, chciałabym napisać o tym co przywiozłam z Krakowa!

Zawsze kiedy gdzieś wyjeżdżam niemal nigdy nie mam problemu z wyborem pamiątki, którą chcę kupić dla siebie i zabrać do domu. Dla moich bliskich wybieram inne upominki, ale nie o tym kiedy indziej. Jeśli chodzi o mnie to zazwyczaj kupuję pocztówki i magnesy na lodówkę. Będąc w Krakowie trafiłam na pamiątkę idealną! Po prostu dwa w jednym: magnes, który wygląda jak stara pocztówka :)


A Wy jakie pamiątki z podróży najczęściej przywozicie do domu :)?

8 wrz 2014

Wawel

Cześć!
W niedzielę wybraliśmy się na Wawel i właściwie to był nasz ostatni punkt jeśli chodzi o zwiedzanie Krakowa. Na początku pospacerowaliśmy wokół zamku, a następnie kupiliśmy bilety i odwiedziliśmy Katedrę, na koniec posiedzieliśmy chwilę na dziedzińcu zamkowym. Niestety nie mieliśmy dużo czasu na zwiedzanie tego pięknego miejsca, ale cieszę się, że mogłam znów je odwiedzić!

Zamek na Wawelu zawsze robił na mnie spore wrażenie, klimat tego miejsca jest niepowtarzalny, taki królewski. Warto chociaż raz w życiu postawić tam swoją nogę :)









Mieliśmy szczęście, że nasz hotel był tak blisko Wawelu, szliśmy tam dosłownie 2 minuty! :)

tourist outfit

Hej Hej!
Moje plany na dzisiejszy dzień kompletnie się pokrzyżowały i dopiero teraz włączyłam laptopa, na którym czeka mnie trochę pracy związanej ze sklepem moich sąsiadów. Mam też kilka swoich rzeczy do zrobienia. Dlatego w kolejnych postach wrócę do weekendu, gdyż nie mogłam być z blogiem na bieżąco! Ogólnie mam mało swoich zdjęć z tego weekendowego wypadu, ponieważ zamiast nich bardziej skupiliśmy się na nagrywaniu filmików. Chcecie abym zmontowała jakieś video w najbliższych dniach? 

Jeśli chodzi o moje zdjęcia z soboty to przedstawiają głównie mój ''turystyczny strój''. Nie lubię wyglądać jak typowy turysta, ale czasem kiedy coś zwiedzam też wolę ubrać się luźno i wygodnie. To kojarzy mi się z takim właśnie turystycznym strojem, który właściwie nie odbiega za bardzo od mojego stylu :) 



bluzka-sh, spódniczka-nadmorski bazarek, torebka-Pepco

7 wrz 2014

Krakowski Rynek

Witam Wszystkich. 
Wczoraj miałam zajrzeć z większą ilością zdjęć, ale Internet w hotelowym pokoju był bardzo słaby, więc postanowiłam, że napiszę jak wrócę do domu. Jak ten weekend szybko minął!  

Tak więc wracam z wczorajszym postem.. Nasze zwiedzanie Krakowa zaczęliśmy od kilkugodzinnego spacerowania po Krakowskim Rynku. Kościół Mariacki mijaliśmy z dziesięć razy i tak sobie krążyliśmy po Starówce zachwycając się pięknymi kamieniczkami i uroczymi knajpkami. Momentami czuliśmy się jak za granicą, ciągle słychać było obce języki. Ale co się dziwić, tam jest naprawdę pięknie! :)









Trochę żałuję, że nie widziałam Rynku nocą, ale to znaczy, że będę musiała go ponownie odwiedzić!

6 wrz 2014

Kraków!

Witam!
Już jesteśmy na miejscu! Bez żadnych problemów dostaliśmy się do Krakowa i nawet szybko znaleźliśmy nasz hotel. Rozpakowaliśmy się, chwilę odpoczęliśmy i ruszamy zwiedzać! Możecie obserwować mój instagram @ankyls by być na bieżąco, a wieczorem dodam dużo zdjęć :) 


Miłego dnia! 

edit. Mam słaby dostęp do internetu, więc zdjęcia i posty z wyjazdu pojawią się dopiero jutro :)